sklep-rybny.pl
  • arrow-right
  • Metodyarrow-right
  • Spinning w styczniu: Czy jest legalny i ma sens? Poradnik PZW

Spinning w styczniu: Czy jest legalny i ma sens? Poradnik PZW

Ksawery Kaczmarek5 października 2025
Spinning w styczniu: Czy jest legalny i ma sens? Poradnik PZW

Spis treści

Wielu wędkarzy, podobnie jak ja, z niecierpliwością czeka na każdy możliwy dzień nad wodą. Kiedy jednak nadchodzi styczeń, pojawia się kluczowe pytanie: czy spinningowanie w środku zimy jest w ogóle dozwolone i czy ma sens? Ten artykuł to kompleksowy przewodnik, który odpowie na te pytania, dostarczając zarówno niezbędnych informacji prawnych, jak i praktycznych wskazówek, aby Twoje zimowe wyprawy były skuteczne i bezpieczne.

Spinning w styczniu: czy to dozwolone i ma sens? Kluczowe informacje dla wędkarzy

  • Spinning w styczniu jest co do zasady dozwolony w Polsce, ale wymaga ścisłego przestrzegania okresów ochronnych dla wielu gatunków.
  • Od 1 stycznia obowiązuje zakaz łowienia szczupaka, sandacza, suma i bolenia te drapieżniki są pod ochroną.
  • Głównymi celami styczniowych spinningistów są okoń, kleń, jaź, a na wodach pstrągowych także pstrąg potokowy.
  • Skuteczność zimowego spinningu zależy od powolnej prezentacji małych przynęt, precyzyjnego namierzania zimowisk ryb oraz cierpliwości.
  • Ryby zimą mają spowolniony metabolizm i gromadzą się w głębszych, spokojniejszych partiach wód.
  • Kluczowe jest odpowiednie przygotowanie do trudnych warunków pogodowych i dbanie o bezpieczeństwo nad wodą.

Spinning w styczniu: czy to dozwolone i ma sens?

Co mówią przepisy PZW? Poznaj najważniejsze zakazy na początek roku

Zacznijmy od kwestii fundamentalnej: czy spinning w styczniu jest legalny? Odpowiedź brzmi: tak, jest dozwolony, ale z bardzo ważnym zastrzeżeniem. Kluczem do legalnego i etycznego wędkowania w tym okresie jest bezwzględne przestrzeganie okresów ochronnych dla poszczególnych gatunków ryb. Zawsze podkreślam, że przed każdą wyprawą należy dokładnie sprawdzić regulamin konkretnego łowiska lub okręgu PZW, ponieważ mogą tam obowiązywać dodatkowe, lokalne obostrzenia, o których musimy wiedzieć.

  • Szczupak: Okres ochronny od 1 stycznia do 30 kwietnia.
  • Sandacz: Okres ochronny od 1 stycznia do 31 maja.
  • Sum: Okres ochronny zazwyczaj od 1 stycznia do 31 maja (może się różnić w zależności od okręgu, ale 1 stycznia to pewnik).
  • Boleń: Okres ochronny od 1 stycznia do 30 kwietnia.

Łowienie tych gatunków w styczniu jest surowo zabronione i może skutkować poważnymi konsekwencjami prawnymi. Pamiętajmy o tym dla dobra ryb i własnego portfela.

Kiedy styczeń staje się wędkarskim eldorado, a kiedy lepiej zostać w domu?

Skoro wiemy już, czego nie wolno, zastanówmy się, kiedy styczniowy spinning ma sens i może przynieść satysfakcjonujące efekty. Moje doświadczenie pokazuje, że styczeń to świetny czas na łowienie okoni, kleni i jazi. Na odpowiednich wodach (rzeki pstrągowe) z powodzeniem można również zapolować na pstrągi. Sukces w tym okresie zależy od specyficznego podejścia do spowolnionego metabolizmu ryb i precyzyjnego namierzenia ich zimowisk. To czas na cierpliwość i finezję, a nie na agresywne, szybkie prowadzenie przynęt.

Jednak są sytuacje, kiedy lepiej odpuścić i zostać w domu:

  • Gdy Twoim celem są gatunki objęte okresem ochronnym to po prostu niezgodne z prawem i etyką.
  • Gdy warunki pogodowe są ekstremalnie trudne, np. silny mróz, wichury, opady marznącego deszczu. Bezpieczeństwo jest zawsze priorytetem.
  • Gdy lód na wodzie jest niestabilny lub pokrywa rzekę w sposób uniemożliwiający bezpieczne i skuteczne łowienie.

Główne wyzwania zimowego wędkarza: jak przechytrzyć ospałe ryby i nie zamarznąć?

Zimowy spinning to prawdziwe wyzwanie, które wymaga od wędkarza cierpliwości i specyficznej wiedzy. Ryby w styczniu mają znacznie spowolniony metabolizm, co oznacza, że ich aktywność żerowa jest ograniczona do krótkich okien, najczęściej w godzinach okołopołudniowych, kiedy temperatura wody jest relatywnie najwyższa. Drapieżniki gromadzą się na tzw. zimowiskach w głębszych, spokojniejszych partiach wód, takich jak dołki, rynny czy zakola rzek, gdzie woda ma stabilniejszą temperaturę, często około 4°C. Namierzenie tych miejsc to połowa sukcesu. Wymaga to precyzyjnej techniki prowadzenia przynęty i umiejętności wyczucia nawet najdelikatniejszego brania. Nie zapominajmy też o odpowiednim ubiorze zimno potrafi skutecznie zniechęcić do wędkowania, jeśli nie jesteśmy na nie przygotowani.

wędkarz spinningowy zimą okoń

Jakie drapieżniki złowisz w lodowatej wodzie?

Okoń: niezawodny król zimowych wypraw i jak go znaleźć

Okoń to bez wątpienia mój ulubiony cel styczniowych wypraw spinningowych. Jest to ryba, która nawet w zimie potrafi aktywnie żerować, choć w nieco inny sposób niż latem. Okonie zimą gromadzą się w dużych stadach na zimowiskach, szukając głębszych partii wód, gdzie temperatura jest stabilniejsza. Można je znaleźć w dołkach, rynnach, podwodnych górkach czy w okolicach zatopionych przeszkód. Kiedy namierzymy takie stado, sukces jest niemal gwarantowany.

  • Gdzie szukać: Głębokie dołki w rzekach i jeziorach, rynny, zakola rzek z wolniejszym prądem, okolice portów i przystani, a także podwodne górki i zatopione drzewa. Szukaj miejsc, gdzie prąd wody jest minimalny.
  • Przynęty: Stawiaj na małe gumy (twistery, rippery) w rozmiarach 3-7 cm, zbrojone na lekkich główkach jigowych (1-5g). Skuteczne bywają też małe woblery i błystki obrotowe.
  • Technika: Powolne prowadzenie, często z długimi pauzami, podczas których przynęta opada na dno. Delikatne podbicia i "szuranie" po dnie to klucz do sukcesu.

Kleń i jaź: jak zapolować na rzeczne grubasy, gdy na wodzie pustka?

Kleń i jaź to kolejne atrakcyjne cele dla spinningistów w styczniu, szczególnie w rzekach. Te ryby, choć często niedoceniane, potrafią zapewnić niezapomniane emocje, zwłaszcza gdy uda nam się złowić większy egzemplarz. Zimą klenie i jazie również szukają spokojniejszych, głębszych miejsc. Typowe zimowiska to wolniejsze prądy, głębokie zakola rzek, okolice zwalonych drzew, podmytych brzegów czy innych podwodnych struktur, które zapewniają im schronienie i stabilne warunki. Stosuję małe woblery, imitujące owady lub małe rybki, a także niewielkie gumy. Kluczem jest subtelna i bardzo powolna prezentacja, często z prowadzeniem przynęty tuż nad dnem lub w toni.

Pstrąg potokowy: gdzie szukać i czym kusić "kropka" na początku sezonu?

Dla miłośników rzek pstrągowych styczeń to początek sezonu i doskonała okazja do spotkania z pstrągiem potokowym. Pamiętajmy jednak, że pstrągi można łowić wyłącznie w wyznaczonych rzekach pstrągowych, zgodnie z lokalnym regulaminem. Zimą pstrągi, podobnie jak inne ryby, są mniej aktywne, ale wciąż żerują. Szukam ich w bystrzach, za kamieniami, w głębszych dołkach i rynnach, gdzie mogą czaić się na spływający pokarm. Skuteczne przynęty to małe woblery w naturalnych barwach, imitujące rybki lub owady, a także błystki obrotowe w rozmiarach 0-1. Prowadzenie musi być wolne, ale na tyle dynamiczne, by sprowokować pstrąga do ataku. To prawdziwa sztuka, która wymaga precyzji i wyczucia.

Lista nietykalnych: dlaczego o szczupaku i sandaczu musisz zapomnieć aż do wiosny?

Wracając do tematu zakazów, muszę to podkreślić raz jeszcze: od 1 stycznia szczupak, sandacz, sum i boleń są objęte bezwzględnym okresem ochronnym. To nie jest kwestia wyboru, ale obowiązek każdego wędkarza. Okresy ochronne mają kluczowe znaczenie dla odbudowy populacji tych gatunków i zapewnienia im spokoju w czasie tarła. Łowienie ich w tym czasie jest nie tylko nielegalne, ale przede wszystkim nieetyczne i szkodliwe dla środowiska. Konsekwencje prawne są dotkliwe, ale przede wszystkim chodzi o odpowiedzialność za przyszłość wędkarstwa. Zostawmy te drapieżniki w spokoju, abyśmy mogli cieszyć się nimi w pełni, gdy nadejdzie wiosna.

sprzęt spinningowy zimą

Arsenał na styczeń: sprzęt niezawodny na mrozie

Wędka i kołowrotek: postaw na czułość, by nie przegapić najdelikatniejszego brania

W styczniu sprzęt odgrywa kluczową rolę. Ryby są ospałe, a ich brania często bywają niezwykle delikatne, ledwo wyczuwalne. Dlatego zalecam używanie wędek ultralekkich lub lekkich, o szybkiej akcji i dużej czułości. Wędka powinna być na tyle delikatna, abyś czuł każde muśnięcie przynęty o dno i każde, nawet najmniejsze, branie. Moja ulubiona to wędka o ciężarze wyrzutu do 10-15g. Kołowrotek z kolei musi być niezawodny i płynnie pracować w niskich temperaturach. Dobry kołowrotek z precyzyjnym hamulcem to podstawa, by uniknąć problemów z zamarzającą linką czy zacinającym się mechanizmem.

Żyłka czy plecionka? Rozwiązujemy odwieczny dylemat zimowego spinningisty

To odwieczny dylemat, który w zimie nabiera szczególnego znaczenia. Plecionka, choć zapewnia lepszą czułość i brak rozciągliwości, ma jedną zasadniczą wadę w niskich temperaturach: chłonie wodę i zamarza. To może prowadzić do problemów z rzutami, zacięciami i ogólnym komfortem łowienia. Dlatego wielu doświadczonych wędkarzy, w tym ja, na okres zimowy rezygnuje z plecionki na rzecz dobrej jakości żyłki. Żyłka jest mniej podatna na mróz, choć kosztem mniejszej czułości. Dla mniej doświadczonych wędkarzy żyłka może być lepszym wyborem, minimalizując frustrację związaną z zamarzającym sprzętem. Jeśli jednak zdecydujesz się na plecionkę, pamiętaj o stosowaniu specjalnych preparatów zapobiegających zamarzaniu.

Twoje pudełko przetrwania: 5 typów przynęt, bez których nie ruszasz nad wodę

Oto moje top 5 przynęt, które zawsze mam ze sobą w styczniu:

  1. Małe gumy (twistery, rippery): W rozmiarach od 3 do 7 cm, zbrojone na lekkich główkach jigowych (1-5g). To podstawa na okonie, klenie i jazie. Ich subtelna praca jest idealna dla ospałych ryb.
  2. Małe woblery: Pływające lub tonące, o długości 3-5 cm, z niewielkim sterem. Idealne na klenie, jazie i pstrągi. Wybieram te o naturalnej pracy i stonowanych kolorach.
  3. Błystki obrotowe: W rozmiarach 0-1, z paletką w kształcie liścia wierzby lub agrafki. Skuteczne na okonie i pstrągi, szczególnie te o wolniejszej pracy.
  4. Cykady: Małe, metalowe przynęty, które generują silne wibracje. Świetne do obławiania głębszych partii wody w poszukiwaniu okoni.
  5. Jigi ołówkowe (stickbaity): Bezwładne, smukłe przynęty, które można prowadzić bardzo wolno, imitując chorą lub umierającą rybkę. Czasem potrafią zdziałać cuda.

Jeśli chodzi o kolorystykę, zazwyczaj stawiam na stonowane, naturalne barwy, takie jak brązy, zielenie, perły, czy czernie. Jednak w słoneczne dni, zwłaszcza w czystej wodzie, warto poeksperymentować z bardziej agresywnymi kolorami, takimi jak fluo-żółty czy pomarańczowy, które mogą sprowokować ryby do ataku.

Zimowa taktyka i technika: klucz do skutecznego łowienia

Sekret tkwi w powolności: dlaczego agresywne prowadzenie przynęty to błąd?

W styczniu zapomnij o szybkim zwijaniu i agresywnych podbiciach. To najczęstszy błąd początkujących wędkarzy zimą. Ryby w zimnej wodzie mają znacznie spowolniony metabolizm, co oznacza, że są ospałe i niechętnie gonią za szybko uciekającym pokarmem. Agresywna przynęta może je wręcz przestraszyć. Kluczem jest powolne, precyzyjne i finezyjne prowadzenie, które imituje łatwy do zdobycia, osłabiony pokarm. Ryby potrzebują czasu, by zdecydować się na atak, a my musimy im ten czas dać.

  • Jigowanie: Delikatne podbicia przynęty z dna, z długimi pauzami, podczas których przynęta swobodnie opada. Często branie następuje właśnie w fazie opadu.
  • "Szuranie" po dnie: Przeciąganie przynęty po dnie z minimalną prędkością, co imituje żerującego robaka lub małą rybkę.
  • Bardzo wolne zwijanie: Szczególnie skuteczne przy woblerach i błystkach. Wędka pracuje niemal w miejscu, a przynęta ledwo się porusza, kusząc ospałe drapieżniki.
  • Długie pauzy: Niezależnie od techniki, kluczowe są długie, kilkusekundowe pauzy. To właśnie wtedy ryby mają czas na zlokalizowanie przynęty i podjęcie decyzji o ataku.

Złote miejscówki na styczeń: gdzie szukać ryb, gdy woda jest lodowata?

Zlokalizowanie ryb zimą to połowa sukcesu. Ryby gromadzą się w tzw. zimowiskach, gdzie woda jest najstabilniejsza i często nieco cieplejsza. Oto gdzie ich szukam:

  • Głębokie dołki i rynny: To podstawowe zimowiska. Woda w nich ma stabilniejszą temperaturę, często około 4°C, co jest komfortowe dla ryb.
  • Zakola rzek z wolniejszym prądem: W miejscach, gdzie prąd wody jest minimalny, ryby oszczędzają energię.
  • Okolice podwodnych przeszkód: Zatopione drzewa, korzenie, kamienie, zatopione łodzie wszystko, co tworzy schronienie i zakłóca prąd wody, może być zimowiskiem.
  • Porty i przystanie: W jeziorach, zwłaszcza w portach, gdzie woda jest głębsza i często ma stabilniejszą temperaturę, a także są tam liczne konstrukcje podwodne.
  • Ujścia ciepłych dopływów: Jeśli w pobliżu znajduje się źródło cieplejszej wody (np. zrzut z elektrowni), to zawsze warto tam zajrzeć.

Czytanie wody zimą: sygnały, które zdradzą Ci obecność drapieżników

Czytanie wody zimą różni się od tego w cieplejszych miesiącach. Bezpośrednie sygnały aktywności ryb, takie jak spławy czy uderzenia drapieżników w drobnice, są rzadkością. Zimą musimy polegać bardziej na naszej wiedzy o zachowaniu ryb i na umiejętności interpretacji struktury dna oraz otoczenia. Szukam miejsc, które z natury rzeczy powinny być zimowiskami głębokich dołków, zakoli z wolniejszym prądem, czy okolic podwodnych przeszkód. Używam echosondy, jeśli łowię z łodzi, aby precyzyjnie namierzyć skupiska ryb. Z brzegu kluczowe jest wyobrażenie sobie, jak wygląda dno i gdzie mogą kryć się drapieżniki. Obserwuję także, gdzie gromadzi się drobnica tam często podążają za nią drapieżniki, szukając łatwego posiłku. Cierpliwość i strategiczne wybieranie miejscówek to podstawa.

wędkarz zimowy ubiór bezpieczeństwo

Wędkarstwo to nie tylko ryby: komfort i bezpieczeństwo zimą

Ubiór "na cebulkę": sprawdzony system warstw, który ochroni Cię przed mrozem

Komfort termiczny to podstawa udanej i bezpiecznej wyprawy zimowej. Moim sprawdzonym systemem jest ubieranie się "na cebulkę", co pozwala na regulację temperatury ciała i skuteczną ochronę przed mrozem, wiatrem i wilgocią. Zaczynam od bielizny termoaktywnej, która odprowadza wilgoć od ciała i utrzymuje ciepło. Na to zakładam warstwę ocieplającą, np. gruby polar lub puchową kamizelkę. Ostatnia, zewnętrzna warstwa to nieprzemakalna i wiatroodporna kurtka i spodnie, najlepiej z membraną, która ochroni przed deszczem, śniegiem i zimnym wiatrem. Pamiętaj, że lepiej mieć na sobie jedną warstwę za dużo i móc ją zdjąć, niż marznąć przez całą wyprawę.

  • Ciepłe, wodoodporne buty: Z grubą podeszwą, która izoluje od zimnego podłoża.
  • Czapka: Przez głowę ucieka najwięcej ciepła, więc dobra czapka to absolutna podstawa.
  • Rękawiczki: Najlepiej takie, które pozwalają na swobodne operowanie sprzętem, ale jednocześnie chronią dłonie przed zimnem. Często używam rękawiczek z odpinanymi palcami.

O czym absolutnie musisz pamiętać nad wodą zimą? Lista kontrolna bezpieczeństwa

Bezpieczeństwo nad wodą zimą to kwestia, której nie można bagatelizować. Warunki potrafią zmienić się błyskawicznie, a zimna woda jest bezlitosna. Oto moja lista kontrolna:

  1. Ostrożność przy oblodzonych brzegach: Lód na brzegu bywa zdradliwy i bardzo śliski. Poruszaj się powoli i ostrożnie, najlepiej w butach z dobrą antypoślizgową podeszwą.
  2. Bezwzględny zakaz wchodzenia na niepewny lód: To absolutna podstawa. Jeśli nie masz pewności co do grubości i stabilności lodu, po prostu na niego nie wchodź. Żadna ryba nie jest warta ryzykowania życia.
  3. Informuj bliskich o planach: Zawsze daj znać komuś, gdzie i na jak długo się wybierasz. W razie kłopotów, ktoś będzie wiedział, gdzie Cię szukać.
  4. Naładowany telefon: Upewnij się, że Twój telefon jest w pełni naładowany, a najlepiej miej ze sobą powerbank. W razie wypadku to Twoje jedyne połączenie ze światem.
  5. Podstawowy zestaw pierwszej pomocy: Małe skaleczenia, otarcia czy wychłodzenie zawsze warto mieć pod ręką podstawowe środki.
  6. Termos z gorącym napojem: Nie tylko dla komfortu, ale także jako środek zapobiegający wychłodzeniu.

Gorąca herbata w termosie i plan B: Twoi najlepsi towarzysze styczniowej wyprawy

Termos z gorącą herbatą (lub kawą) to dla mnie obowiązkowy element każdej zimowej wyprawy. Nie tylko rozgrzewa i poprawia nastrój, ale w razie potrzeby może pomóc w walce z pierwszymi objawami wychłodzenia. To mały, ale jakże ważny element komfortu. Równie istotny jest "plan B", czyli umiejętność rezygnacji z łowienia. Czasem warunki pogodowe pogarszają się nagle, lód staje się niebezpieczny, a ryby po prostu nie żerują. W takich sytuacjach najważniejsze jest, aby umieć odpuścić. Moje zdrowie i bezpieczeństwo są zawsze na pierwszym miejscu, a ryby poczekają do następnej, bezpieczniejszej okazji. Pamiętaj, że wędkarstwo to pasja, która ma sprawiać przyjemność, a nie narażać Cię na niepotrzebne ryzyko.

Źródło:

[1]

https://pzwgryfzukowo.pl/czy-mozna-lowic-na-spinning-w-styczniu-sprawdz-przepisy-i-techniki

[2]

https://1650.pzw.pl/szczegoly-artykulu/okresy-ochronne-ryb-w-styczniu_ELO0GzR5NyHY8fJVa6Ei?parent_way=74391

[3]

https://pzw.org.pl/pliki/prezentacje/40/cms/szablony/30221/pliki/zasady_amatorskiego_polowu_ryb_na_2023__rok.pdf

FAQ - Najczęstsze pytania

Tak, spinning w styczniu jest co do zasady dozwolony, ale kluczowe jest przestrzeganie okresów ochronnych. Od 1 stycznia obowiązuje zakaz łowienia szczupaka, sandacza, suma i bolenia. Zawsze sprawdzaj regulamin okręgu PZW.

W styczniu legalnie i skutecznie można łowić okonie, klenie i jazie. Na rzekach pstrągowych dozwolone jest także łowienie pstrąga potokowego. Szukaj ich w głębszych, spokojniejszych partiach wód, gdzie woda ma stabilniejszą temperaturę.

Kluczem jest powolne i precyzyjne prowadzenie przynęty. Stosuj jigowanie, "szuranie" po dnie oraz bardzo wolne zwijanie z długimi pauzami. Ryby mają spowolniony metabolizm i reagują na łatwy do zdobycia, ospały pokarm.

Postaw na małe gumy (twistery, rippery 3-7 cm) na lekkich główkach jigowych. Skuteczne są też małe woblery, błystki obrotowe (rozmiary 0-1) oraz cykady. Preferuj stonowane, naturalne kolory, choć czasem warto eksperymentować z agresywnymi.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

czy można łowić na spinning w styczniu
spinning w styczniu
łowienie ryb w styczniu
Autor Ksawery Kaczmarek
Ksawery Kaczmarek
Jestem Ksawery Kaczmarek, pasjonatem wędkarstwa z wieloletnim doświadczeniem w tej dziedzinie. Od ponad dziesięciu lat angażuję się w analizę rynku wędkarskiego oraz pisanie na temat najnowszych trendów i technik wędkarskich. Moja specjalizacja obejmuje zarówno sprzęt wędkarski, jak i różnorodne metody połowu, co pozwala mi dostarczać rzetelne i szczegółowe informacje. Moim celem jest uproszczenie skomplikowanych danych oraz zapewnienie obiektywnej analizy, aby każdy wędkarz, niezależnie od poziomu zaawansowania, mógł znaleźć wartościowe wskazówki. Dążę do tego, aby moje materiały były zawsze aktualne i oparte na faktach, co buduje zaufanie wśród czytelników. Wierzę, że pasja do wędkarstwa powinna być dzielona, a wiedza, którą zdobyłem przez lata, może pomóc innym w czerpaniu radości z tego wspaniałego hobby.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz

Spinning w styczniu: Czy jest legalny i ma sens? Poradnik PZW