Prawidłowe nawinięcie plecionki na szpulę multiplikatora to jeden z fundamentalnych elementów, o którym powinien pamiętać każdy wędkarz. Zaniedbanie tej czynności może prowadzić do frustrujących splątań, problemów z rzutami i ostatecznie do utraty cennych chwil nad wodą. W tym poradniku pokażę Ci krok po kroku, jak zrobić to perfekcyjnie, abyś mógł cieszyć się płynnym i precyzyjnym łowieniem.
Prawidłowe nawinięcie plecionki na multiplikator to klucz do uniknięcia splątań i precyzyjnych rzutów
- Zawsze stosuj podkład z żyłki, aby plecionka nie ślizgała się na szpuli i aby ekonomicznie ją wypełnić.
- Do połączenia podkładu z plecionką używaj sprawdzonych węzłów, takich jak Albright lub Podwójny Uni Knot.
- Nawijaj plecionkę pod stałym, dość mocnym napięciem, najlepiej techniką "na mokro", przeciągając ją przez mokrą szmatkę.
- Szpulę multiplikatora wypełnij plecionką tak, aby od krawędzi rantu pozostało około 1,5-2 mm wolnej przestrzeni.
- Unikaj nawijania plecionki bez podkładu, zbyt luźnego nawoju oraz przepełniania szpuli, aby zapobiec "brodom" i problemom z rzutami.

Przygotowanie do nawijania: co będzie potrzebne?
Zanim zabierzesz się do pracy, upewnij się, że masz pod ręką wszystkie niezbędne akcesoria. Będą to przede wszystkim: sam multiplikator, wybrana plecionka, żyłka podkładowa (monofilament), ostre nożyczki do cięcia żyłki, a także mokra szmatka lub gąbka. Jeśli chcesz ułatwić sobie zadanie, możesz skorzystać z maszynki do nawijania linki lub poprosić o pomoc drugą osobę. W ostateczności, jako domowy sposób, świetnie sprawdzi się ołówek przełożony przez szpulę z linką, który można ustabilizować stopami.
Wybierając plecionkę, zwróć uwagę na jej wytrzymałość i średnicę, dopasowując je do rodzaju łowiska i ryb, na które polujesz. Podkład z żyłki powinien być wykonany z monofilamentu. Jego średnica powinna być zbliżona do średnicy plecionki lub być od niej nieco grubsza. Ilość podkładu, jaką nawiniesz, zależy od głębokości szpuli Twojego multiplikatora zazwyczaj wystarczy wypełnić nią od połowy do dwóch trzecich jej pojemności.
Podkład z żyłki: czy to konieczność na multiplikatorze?
Wielu początkujących wędkarzy zastanawia się, czy podkład z żyłki jest naprawdę konieczny. Moja odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak! To nie fanaberia, a kluczowy element prawidłowego nawinięcia linki, który pełni dwie niezwykle ważne funkcje. Po pierwsze, zapobiega ślizganiu się gładkiej plecionki na metalowej lub grafitowej szpuli multiplikatora. Bez podkładu plecionka mogłaby się obracać na szpuli, co uniemożliwiłoby prawidłowe oddawanie linki podczas rzutu. Po drugie, jest to rozwiązanie niezwykle ekonomiczne. Głębokie szpule multiplikatorów często wymagają dużej ilości linki. Nawijając podkład z tańszej żyłki, znacząco ograniczamy ilość potrzebnej, droższej plecionki, oszczędzając tym samym pieniądze.
Idealnym materiałem na podkład jest zwykła żyłka monofilamentowa. Jej średnica powinna być zbliżona do średnicy plecionki, którą zamierzasz nawinąć, lub być od niej minimalnie grubsza. Jeśli chodzi o ilość, zazwyczaj nawijamy podkład do połowy lub maksymalnie do dwóch trzecich pojemności szpuli. Pozostawiamy w ten sposób wystarczająco dużo miejsca na główną plecionkę.
Nawijanie plecionki na multiplikator: instrukcja krok po kroku
-
Mocowanie żyłki podkładowej do szpuli:
Pierwszym krokiem jest pewne zamocowanie żyłki podkładowej do szpuli multiplikatora. Najprostszym i najskuteczniejszym sposobem jest zawiązanie prostego, kilkukrotnego węzła samozaciskowego bezpośrednio na szpuli. Upewnij się, że węzeł jest dobrze zaciśnięty i nie ma tendencji do luzowania się.
-
Wypełnianie szpuli podkładem z odpowiednim napięciem:
Teraz czas na nawinięcie podkładu. Kluczowe jest utrzymanie stałego, dość mocnego napięcia linki. Możesz to osiągnąć na kilka sposobów. Jeśli korzystasz z maszynki do nawijania, zazwyczaj zapewnia ona odpowiedni opór. W domowych warunkach świetnie sprawdzi się wspomniany wcześniej ołówek przełożony przez szpulę z żyłką, którą trzymasz stopami. Alternatywnie, poproś drugą osobę o trzymanie szpuli z żyłką, tworząc w ten sposób potrzebny opór. Nawijaj podkład równomiernie, starając się, aby nie tworzyły się żadne pętle czy luźne zwoje.
-
Węzeł, który nie zawiedzie: jak połączyć podkład z plecionką?
Gdy szpula jest już częściowo wypełniona podkładem, czas połączyć go z główną plecionką. Tutaj nie warto eksperymentować. Najlepszym wyborem będą sprawdzone i niezawodne węzły, takie jak słynny węzeł Albright lub równie popularny Podwójny Uni Knot (Double Uni Knot). Oba te węzły są stosunkowo łatwe do zawiązania, a co najważniejsze, gwarantują wysoką wytrzymałość i pewność połączenia, minimalizując ryzyko zerwania linki w tym newralgicznym punkcie.
-
Nawijanie plecionki głównej: technika "na mokro":
Teraz przechodzimy do nawijania właściwej plecionki. Zdecydowanie polecam stosowanie techniki "na mokro". Polega ona na przeciąganiu plecionki przez wilgotną szmatkę lub gąbkę w momencie, gdy nawijasz ją na szpulę. Dlaczego to takie ważne? Wilgoć sprawia, że włókna plecionki stają się bardziej elastyczne i lepiej się układają. Efekt? Ciasniejszy, bardziej równomierny nawój, który znacząco redukuje ryzyko powstawania "brody" i ułatwia dalsze łowienie. Pamiętaj, aby przez cały czas nawijania utrzymywać stałe, mocne napięcie linki. -
Ile plecionki nawinąć? Znajdź złoty środek:
To kluczowe pytanie, na które odpowiedź jest prosta i precyzyjna: szpula multiplikatora powinna być wypełniona tak, aby od jej górnej krawędzi (rantu) pozostało około 1,5 do 2 milimetrów wolnej przestrzeni. Taka ilość linki zapewnia optymalne warunki do rzutów z jednej strony masz wystarczająco dużo plecionki, aby swobodnie łowić, z drugiej zaś unikasz przepełnienia, które jest główną przyczyną problemów z rzutami i splątaniami.
Kluczowe techniki dla idealnego nawoju
Jak już wspomniałem, kluczem do sukcesu jest stałe i odpowiednio mocne napięcie linki podczas całego procesu nawijania. To właśnie ono sprawia, że kolejne zwoje plecionki układają się równiutko jeden obok drugiego, bez pustych przestrzeni i bez ryzyka wrzynania się pod spód. Metoda "na mokro" jest tutaj nieoceniona, ponieważ dodatkowo dociska włókna, tworząc zwarty i gładki nawój. Pamiętaj, że wodzik w multiplikatorze, jeśli jest używany podczas nawijania, również pomaga w równomiernym rozłożeniu linki na szpuli.
Warto zastanowić się nad inwestycją w maszynkę do nawijania linki. Choć nie jest to absolutnie konieczne, znacząco ułatwia ona cały proces, szczególnie jeśli łowisz często i potrzebujesz nawinąć linkę na kilka kołowrotków. Maszynka zapewnia stały opór i równomierne nawijanie, co jest trudniejsze do osiągnięcia przy metodach "domowych". Niemniej jednak, nawet bez niej, stosując się do powyższych wskazówek, możesz osiągnąć perfekcyjny rezultat.
Najczęstsze błędy przy nawijaniu plecionki i jak ich unikać
-
Błąd #1: Brak podkładu:
Nawinięcie plecionki bezpośrednio na gołą szpulę to proszenie się o kłopoty. Gładka plecionka ma tendencję do ślizgania się na metalu, co powoduje, że nie trzyma się szpuli i może się swobodnie obracać. Zawsze stosuj podkład z żyłki, aby zapewnić jej stabilność i zapobiec ślizganiu.
-
Błąd #2: Zbyt luźny nawój:
Nawijanie linki bez odpowiedniego napięcia to prosta droga do powstawania "brody". Luźno nawinięte zwoje mogą się podwijać i wrzynać pod kolejne warstwy, zwłaszcza podczas rzutu lub holu ryby. Zawsze pilnuj, aby linka była nawijana pod stałym, mocnym naciskiem.
-
Błąd #3: Przepełniona szpula:
Wydaje się, że im więcej linki, tym lepiej, prawda? Nic bardziej mylnego! Przepełniona szpula, z linką wystającą ponad rant, drastycznie zwiększa ryzyko splątań i problemów z rzutami. Linka zsuwa się wtedy zbyt łatwo i niekontrolowanie. Pamiętaj o pozostawieniu 1,5-2 mm wolnej przestrzeni od krawędzi.
-
Przeczytaj również: Żyłka czy plecionka? Poznaj kluczowe różnice i wybierz mądrze
Błąd #4: Niewłaściwy węzeł:
Łączenie podkładu z plecionką za pomocą byle jakiego węzła to igranie z ogniem. Słaby węzeł może puścić w najmniej odpowiednim momencie, co oznacza utratę ryby i całej linki. Zawsze używaj sprawdzonych, mocnych węzłów, takich jak Albright czy Double Uni Knot, które gwarantują pewność połączenia.
Twój multiplikator jest gotowy: finalna kontrola
Po zakończeniu nawijania warto poświęcić chwilę na dokładne sprawdzenie efektu. Wizualnie oceń, czy nawój jest równy i czy nie ma żadnych widocznych nierówności czy pęcherzyków powietrza. Delikatnie pociągnij za koniec linki powinno być wyczuwalne stałe napięcie. Upewnij się, że przestrzeń od krawędzi szpuli jest zachowana zgodnie z zaleceniami. Pamiętaj, że idealne wypełnienie szpuli, odpowiednie napięcie linki i mocne węzły to fundamenty udanego łowienia z multiplikatorem. Teraz Twój sprzęt jest gotowy na podbój łowiska!
